Hej, dziś miałam wam opowiedzieć o moim wczorajszym dniu więc: Chyba każdy z was wie że mieszkam w Rudzie Śląskiej, no więc zrobiłam sobie wycieczkę rowerową z tatą. Tak miałam z koleżanką ale jak mówiłam w szkole grała w siatkówkę i coś się jej stało w kolano i masz szynę gipsową. Ale więc jak byłam z tatą na tej wycieczce to najpierw jechaliśmy do najbliższej biedronki, następnie jechaliśmy na Wirek do babci. Wyruszyliśmy o 17:00 a wróciliśmy o 20:07. Po drodze zerwaliśmy trochę bzów i daliśmy babci. Jak jechaliśmy od babci to przez pół drogi prowadziłam rower bo moje serce nie wytrzymało aż tyle kilometrów. Chyba nie wiecie ale mam chore serce. A zapomniałam jak jechaliśmy do babci to zatrzymaliśmy się na fontannach w Nowym Bytomiu. A teraz dlaczego nie chciałam wam wczoraj tego opowiedzieć, po pierwsze wszystko mnie bolało i nie miałam siły naciskać na przyciski klawiatury. Teraz dalej wszystko mnie boli ale już lepiej. Teraz trochę o dzisiejszym dniu. Poszłam normalnie rano do szkoły i umówiłam się z koleżanką na dwór ale pada deszcz i co jakiś czas zagrzmi burza. A i chce wam się pochwalić że zdałam dziś test na Kartę Rowerową. Haha dobra coś długi ten post ale dłużej tym lepiej. Okej paa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz